poniedziałek, 12 października 2015

Keep Talking And Nobody Explodes

W pośpiechu przeglądam leżące na stole papiery. W końcu znajduję, to czego szukałam i wsłuchując się dokładnie w opis modułu próbuję go rozszyfrować. Niby wszystko jasno i wyraźnie wytłumaczone, niby klarownie i prosto, a jednak mam wrażenie, że ciągle coś mi umyka. W końcu rozwiązany! Potem drugi, trzeci... Staram się ignorować dzwoniące mi w uszach tykanie zegara. "Śpiesz się powoli!" A jednak wiem, że czasu jest coraz mniej. Bo wystarczy mój jeden błąd... Wystarczy, że w pośpiechu powiem: "Tnij czerwony kabelek." i odwrotu już nie będzie. Saper w końcu myli się tylko raz.




Ta-Gra-Jest-Rewelacyjna!
Nie grałam wcześniej w nic podobnego i jestem pod ogromnym wrażeniem. Pierwszy raz spotkałam się z połączeniem gry komputerowej z załączonym do niej opisem tekstowym, niezbędnym podczas rozgrywki. Bo naszym zadaniem jest rozbrojenie bomby i tylko jedna osoba ze wszystkich grających, siedzi przed monitorem i się nią zajmuje. Reszta jest ekspertami, czytającymi instrukcje i przekazującymi saperowi informacje niezbędne do rozbrajania modułów. A podstawą w tej grze jest komunikacja, bo jak sam tytuł na to wskazuje, musimy być wszyscy w ciągłym kontakcie.



Gracze, jak pisałam, dzielą się na sapera - obsługującego bombę - i ekspertów, wertujących instrukcję i w pośpiechu szukających sposobów rozbrojenia bomby. Saper nie ma wglądu w instrukcję a eksperci nie patrzą na bombę. Bomba natomiast, składa się z kilku losowych modułów, dzielących się na podstawowe (11), które musimy rozbroić i tzw. needy (3), których rozbroić się nie da i możemy je tylko regularnie wyłączać.

-To teraz nadawaj: trzy kropki...
- *pik, pik, BUM!!*
-A nie, poczekaj... Chyba jednak nie o to chodzi.
-...

Moduły podstawowe to przecinanie kabelków, szukanie haseł, lub odpowiednich kombinacji znaków, rozszyfrowywanie morse'a czy przechodzenie labiryntów. I naprawdę nie jest to takie łatwe jakby mogło się wydawać. Instrukcja jest zbyt skomplikowana, żeby wyuczyć się jej na pamięć, więc nawet po kilku godzinach gry i wertowaniu tych samych modułów non stop, niezbyt dużo z nich zapamiętujemy. Uczymy się za to coraz szybciej znajdywać rozwiązania.

 Moduły needy w końcu zrzucają całą odpowiedzialność za powodzenie akcji z ekspertów. Tutaj już i saper musi pamiętać o tym aby regularnie je wyłączać i pilnować licznika. Poziom gry jest znacznie trudniejszy i robi się coraz ciekawiej.


Jeśli chodzi o różnice w rolach sapera i eksperta to moim zdaniem, choć stawiają przed nami różne zadania, dają podobną satysfakcję z gry. Saper musi przede wszystkim dobrze kierować całym zespołem (szczególnie jeśli grają więcej niż 2 osoby). Komunikacja, szybkość i precyzja przekazywania informacji, koordynowanie przechodzenia z modułu do modułu - nie jest to tak łatwe zadanie jak mogłoby się wydawać.

-Tnij czerwony kabelek.
-Czerwony?
-Tak czerwony.
-*ciap, BUM!!*
-... A nie. Niebieski nie czerwony... 

Eksperci za to, czując na sobie straszną presję czasu, uruchamiają wszystkie trybiki w głowie i sprawdzają, szukają, upewniają się, liczą i często jeszcze całkiem sporo jeszcze muszą zapamiętywać. No i to ich pomyłka wysadza sapera w powietrze.


Gra niesamowicie trzyma w napięciu i zmusza do ciągłej koncentracji na wyznaczonym nam zadaniu. Jak dla mnie, nie ma też tutaj miejsca na kłótnie a zasada "śpiesz się powoli" jest złotą zasadą, którą kierować powinien się każdy ekspert. Spokój, dialog, precyzja i zgrany zespół to klucz do sukcesu.

Ogromna zaletą tej gry jest to, że grać może wiele osób i można spokojnie grać za pomocą skype'a lub podobnych do niego komunikatorów. Nie musimy się tak naprawdę spotykać, żeby grać, a instrukcja dla ekspertów jest dostępna dla każdego na stronie internetowej www.bombmanual.com. I tak naprawdę to dopiero oglądając zamieszczone tu filmiki zobaczyłam jak w ogóle, dokładnie bomba wygląda (jestem ekspertem - mam swoją instrukcję i to mi wystarczy). Nawet mnie to szczególnie wcześniej nie interesowało i nie było potrzebne aby się świetnie bawić. A saper nawet nie musi wiedzieć jak wygląda instrukcja. Mam wrażenie, że gdy obie strony kompletnie nie wiedzą jak wygląda druga rola, jest nawet jeszcze ciekawiej.

 
Nieudana próba. Nie rozgryźliśmy wtedy dokładnie modułu Simon Says.

Co do ilości graczy to chyba najwygodniej gra się w trzy - cztery osoby, choć zapewne im więcej ekspertów tym łatwiej (o ile oczywiście nie zaczną wchodzić sobie w drogę i robić przy tym jeszcze więcej zamieszania). Gra na dwie osoby też jest całkiem przyjemna lecz przy bardziej skomplikowanych bombach, robi się już dużo trudniejsza. Gdy ekspert zajmuje się rozwiązywaniem jakiegoś trudniejszego modułu to czas leci i nic się nie dzieje, dopóki nie skończy. A czas jest tutaj przecież niezwykle istotny.
 Myślę, że gra sprawdziłaby się nawet jako gra imprezowa. O ile eksperci będą wcześniej choć trochę zapoznani z instrukcją, to nawet przy dużej ilości osób może grać się całkiem nieźle. Dzięki temu, że rozgrywka jest krótka (bomby mają od ok 2,5 do 8 minut czasu na rozwiązanie), można się spokojnie przy niej wymieniać miejscami.



Jeśli można się do czegoś przyczepić to naszym zdaniem wybuch, w razie porażki, jest trochę za mało spektakularny. Nasz saper twierdzi, że i tak można się nieźle wystraszyć, jak nagle ci to wybucha, ale sam czarny ekran można by zastąpić, jakąś ciekawszą, nawet dość prostą animacją.

Jestem naprawdę zakochana w tej grze i potwornie cieszę się, że na nią trafiliśmy. Jest zupełnie inna od gier, z którymi do tej pory miałam kontakt. Jest warta swojej ceny i gwarantuje świetną zabawę (chyba że ktoś bardzo nie radzi sobie z presją czasu). Po prostu potwornie trudno się od niej oderwać!

I bomba rozbrojona :)

Dlaczego gra może podobać się dziewczynie:
Gra stawia na dobry kontakt i sprawne przekazywanie sobie informacji. Możemy sobie wybrać, która rola bardziej nam odpowiada i zdecydować czy wolimy być ekspertem czy saperem. Gra jest świetną rozrywką zarówno dla dwóch jak i większej ilości osób i pozwala dobrze spędzić razem czas.






2 komentarze:

  1. a gdzie można kupić(coś zrobić) tą instrukcje? i pobrać(coś zrobić) tą gre?

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta gra chyba była/jest dostępna na steam. Nawet fajna jest. Widzialem nagranie jak izak grał razem ze swoja dziewczyną. Więc jest to nawet fajny pomysł jak spędzić razem czas ;)

    OdpowiedzUsuń