środa, 30 września 2015

Knytt

Budzisz się z potłuczoną głową i orientujesz się, że kosmici to paskudne niezdary. Nie dość, że cię taki porywa, to do tego ma chyba przeterminowane prawo jazdy na spodek kosmiczny. Jak można tak po prostu rozbić się, na pierwszej lepszej asteroidzie? 
Rozglądasz się dookoła i wzdychasz ciężko. Jeszcze trzeba będzie za tą fajtłapę odwalić resztę brudnej roboty i poskładać rozbity statek do kupy. Liczysz na to, że nie będzie zbyt trudno. W końcu trzeba kiedyś wrócić na swoją planetę. 




No właśnie. W grze wcielamy się w stworka bliżej nieokreślonego gatunku, który na skutek pewnych niefortunnych zdarzeń, trafia na obcą planetę. A zadanie mamy tylko jedno - pozbierać części rozbitego statku kosmicznego i wrócić do siebie. 

Gra, platformówka, jest potwornie przyjemna, ma prostą grafikę i delikatną, klimatyczną muzykę. Poruszamy się po dość rozległej mapie, przemierzając ją wzdłuż, wszerz, wgłąb i w górę. Schodzimy do jaskiń, skaczemy po chmurach, chodzimy po lasach i nad brzegiem morza. Jedyne o czym musimy pamiętać, to unikać wody jak ognia. Czymkolwiek jest Knytt, to to coś zdecydowanie nie najlepiej pływa.


Sterowanie w grze jest bardzo proste, a do tego mamy znacznik, prowadzący nas do najbliżej znajdującej się części statku. I tyle nam do gry wystarczy. Przemieszczamy się po tym dziwnym labiryncie, odkrywamy nowe tereny, główkujemy jakby tu się dostać do tego czy innego miejsca i często musimy wykazać się nie lada zręcznością.

Gra jest świetnym sposobem na odstresowanie się i zabicie wolnego czasu. Jest krótka, przyjemna i dość prosta. Nie na tyle prosta, żebyśmy znudzili się nią w pięć minut, ale poziom idealnie dostosowany jest moim zdaniem do długości gry. Choć przyznam, że po skończeniu jej czułam lekki niedosyt. Chciałoby się więcej i trudniej. Skakanie po górach i lasach okazało się na tyle przyjemne, że szybko zrobiło się żal, że to tylko tyle. Ewentualnie można by pokusić się o przechodzenie jej kilka razy gdyby w nowych grach, przedmioty, których szukamy, ukryte były w innych lokalizacjach. Niestety tego twórcy gry nam  nie oferują.


Uważam też, że jest to świetna gra dla dzieci. Wymaga od nas logicznego myślenia i kombinowania a za razem wydaje się być bardzo lekka. Osobiście, czas z nią spędzony wspominam bardzo dobrze. Usiąść wieczorem w ciszy i spokoju i oderwać się z Knyttem na chwilę od całego świata.



Czemu gra może podobać się dziewczynie:
Jest lekka, przyjemna i nastrojowa. Może być miłym przerywnikiem od innych zajęć i z pewnością pójdzie nawet na słabym komputerze. Wymaga od nas nieco myślenia i zręczności ale ogólnie rzecz biorąc jest dość prosta i nieskomplikowana.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz