niedziela, 16 sierpnia 2015

Wiedźmin: Gra Przygodowa

Druidzi z okolic Kaer Morhen mieli dość podróżnych, przewijających się przez ich lasy. Bezbożne i bezczelne świnie plugawiły drzewa swoim zachowaniem, ignorancją i pychą. Drwili z sił natury. Zapomnieli już, że cały świat jest jednością i że należy okazać szacunek tej ziemi, która nas wszystkich przecież wykarmia. Zdesperowani magowie postanowili poradzić sobie z problemem i ożywili kilka drzew. Tak mieli powstać zbawienni obrońcy lasu, jednak nic nie poszło tak jak było to zaplanowane. I oczywiście to wiedźmin miał rozwiązać problem. Więc wiedźmin ruszył znów w drogę. A za nim kroczył uparcie bard, umilający podróż im obojgu i w wolnych chwilach pracujący nad iście epickimi balladami...





Z góry zaznaczę, że grałam tylko w komputerową wersję gry i ją właśnie zamierzam opisać. A trafiła ona w moje łapki jeszcze w testach beta i choć nie była to miłość od pierwszego wejrzenia to od razu zrobiła na mnie wrażenie. I w tym wpisie będę bronić tej gry rękoma i nogami i położę się na niej Rejtanem przed każdą osobą, która po raz kolejny będzie twierdzić, że pozbawiona jest interakcji i polotu a postaci są niezrównoważone. Bo po przegraniu kilkuset godzin, cały czas czuję, że ciągle odkrywam w niej coś nowego i ciągle czegoś nowego chcę próbować. Ale do rzeczy.



Przede wszystkim, to co się rzuca od razu w oczy to to, że gra jest potwornie ładna. Kolorystyka planszy i kart jest bardzo dobrze zgrana i przyjemna dla oka, grafiki są naprawdę klimatyczne a mapa, z jej delikatnymi animacjami, zdaje się żyć własnym, wiedźmińskim życiem. Urzeka. A do tego wszystkiego jeszcze bardziej klimatyczna muzyka, którą niektórzy na pewno będą już kojarzyć z trzeciej części gry Wiedźmin. Pierwsze wrażenie jest naprawdę dobre. No ok, ale co dalej?

Wielu ludzi zarzuca grze, że na tym właśnie się kończy. Gra ładna i w ogóle, ale tak naprawdę niewiele ma nam do zaoferowania. Więc o co w niej w ogóle chodzi?
Wcielamy się w jedną z czterech postaci znanych z książek Sapkowskiego: Wiedźmina Geralta, czarodziejkę Triss, barda Jaskra lub krasnoluda Yarpena. Naszym celem jest wykonanie określonej na początku gry liczby misji i zdobycie punktów, które pozwolą nam wywalczyć prowadzenie nad przeciwnikami. A jako, że każda postać jest zupełnie inna to każdy dostaje inne misje i inne zadania są przed nim stawiane. A losujemy z trzech podstawowych talii: walka dla wiedźmina, magia dla czarodziejki i dyplomacja dla barda. Krasnolud w tym wszystkim jest najbardziej uniwersalny i może losować z talii walki lub dyplomacji.


Każda misja składa się z zadania głównego, zadań pobocznych i zadań wsparcia. Zadań pobocznych nie musimy wykonywać. Dają nam one w prawdzie dodatkowe punkty ale zabierają również czas i to w zależności od tego co dzieje się na mapie musimy podjąć decyzję czy potrzebujemy skończyć grę szybko czy jeszcze musimy uzbierać więcej punktów. Zadania wsparcia są dla naszych przeciwników. Gdy znajdą się na tym samym polu co my i spełniają warunki zadania mogą wykonać je zapewniając dodatkowe punkty zarówno sobie jak i nam. Gdy natomiast wykonamy zadanie główne losujemy kolejną misję, aż nie wykonamy ich tyle ile zostało określone na starcie. Jednakże to, że jako pierwsi zakończymy grę wcale nie oznacza, że ją wygramy. O nie. zdarzały nam się sytuacje, gdy gracze z wykonanymi pięcioma zadaniami przegrywali z tymi, którzy do tej pory zrobili tylko dwa. Trzeba bardzo pilnować przeciwników i czasem decydować się na desperackie kroki



Aby wykonać zadania potrzebne nam są tropy, które dostajemy za poruszanie się po mapie, wykonywanie akcji śledztwa lub z kilku jeszcze innych źródeł. A tropy, tak jak i misje, mamy w trzech kategoriach, lecz tutaj już nie ma ograniczeń co do postaci. Każdy może wziąć dowolny pasujący do jego zadań lecz w zależności od postaci, bardziej lub mniej nam się to może opłacać.

Oprócz tego walczymy z potworami, trafiamy na dobry lub zły los i cały czas kombinujemy, jakby tu jeszcze ugrać kilka punktów. I to w zasadzie podstawa całej gry. Gra jest bardzo łatwa i mamy w niej dość sporo czasu żeby zastanowić się nad tym jak chcemy grać, czy zmienić taktykę czy ciągnąć to co zaczęliśmy i co zrobić, żeby być szybciej, lepiej i bardziej. A w trakcie rozgrywki przeciwnika możemy uważnie obserwować jego działania i zastanowić się jak wpływają one na nas.



Interakcja!
Fakt, gra nastawiona jest na to, że wykonujemy swoje zadania, chodzimy po ważnych dla nas miejscach i szukamy potrzebnych nam tropów. Teoretycznie więc wszystko kręci się tylko wokół nas. Jednakże jest kilka dość ważnych elementów interakcji.
1. Z właściwości niektórych kart możemy przesuwać, dodawać lub ulepszać potwory w różnych obszarach. Nie trudno więc podrzucać potwory innym osobom na mapie.
2. Z właściwości innych niektórych kart możemy powodować utratę punktów zwycięstwa lub zdrowia innych graczy.
3. Z kart dobrego losu możemy w różny sposób wpływać na innych graczy.
4. Dzięki zadaniom współpracy wykorzystujemy innych graczy do zdobywania na nich dość dużych ilości punktów.
5. Znaczna część kart rozwoju Jaskra polega na interakcji  z innymi graczami (czyt. żerowaniu na ciężkiej pracy innych).
Zapewne coś by się jeszcze znalazło ale chyba to co wymieniła już wystarczy żeby zdementować brak interakcji w grze.



Postaci.
Na początku wydawało mi się, że postaci są koszmarnie źle zrównoważone i też czytałam takie zarzuty w internecie. Zdecydowanie byłam zdania, że niektóre są śmiesznie proste w porównaniu do innych. Na przykład wiedźmin, który z trzema kostkami dodatkowymi, wymiata wszystkie potwory dookoła i kosi na nich śmiesznie łatwe punkty. Albo taka Triss, która z kilkoma zaledwie kartami śledztwa magii, może nabić nie wiadomo ile niebieskich tropów w ciągu jednej rundy! A Yarpen, który swoimi kompanami przebiera w złocie, tropach, przesuwać sobie z potwory i ładować do woli karty rozwoju. Tyle na jednego krasnoluda to przesada! No i ten potworny bard, który nie dość, że żeruje na działaniach innych graczy i wystarczy, że chodzi za tobą jak rzep, to jeszcze kosi pieniądze, i czasem to tylko wystarczy mu do wykonywania zadań głównych!! ...
Cóż, im więcej się grało tym większy potencjał każdej postaci można było odkryć. Tak więc, mimo iż na początku byłam przekonana, że coś z tymi postaciami jest nie do końca w porządku, tak teraz, z każdą nową grą długo nie mogę się zdecydować kim by tutaj grać, żeby na pewno wygrać.
Ok, może nie przepadam za Yarpenem ale widziałam wieeeele razy ile można z niego wyciągnąć.



Co mi się od razu w tej grze spodobało, że zwykle, prawie do samego końca nie sposób przewidzieć kto może wygrać. Ma to dla mnie ten ogromny plus, że trudno się w międzyczasie zdemotywować i do samego końca trwa zawzięta rywalizacja. Czasem tylko odrobina szczęścia lub pecha może zrzucić lidera na koniec i wyciągnąć szarą, niepozorną myszkę na sam przód.

Jednakże gra nie jest idealna i ma kilka wad. Moim zdaniem dwie najważniejsze to:
- może się potwornie dłużyć przy większej ilości graczy. Jest za to świetna na dwie osoby. Można dodać komputer do rozgrywki, żeby móc korzystać z interakcji z nim (i my tak właśnie zwykle robimy).
- ma dość dużo losowości w sobie, co może czasem naprawdę zniechęcać. Wiele rzeczy zależy od rzutu kości bądź wylosowanej kart.



Dodatkowym interesującym elementem gry są możliwe do zdobycia osiągnięcia, niektóre o bardzo ciekawych tytułach, jak:
- amator BDSM (za ilość zdobytych w rozgrywkach ran)
- niemrawe światełko podrygujące na nagrobkach moich wrogów (za wygrywanie partii w grach online)
- książę ciemności, umyj mi nogi (za umieszczanie żetonów złego losu u innych graczy).

Podsumowując. Naprawdę lubię tą grę. Potwornie mnie ona wciągnęła i podoba mi się to, że cały czas wynajduje się w niej kolejne ciekawe drobiazgi i można próbować wygrywać na bardzo wiele sposobów. Gra jest bardzo zrównoważona, oferuje nam cztery kompletnie różne postaci i zmusza do myślenia i kombinowania na wielu płaszczyznach. Więc jeśli tylko znajdziemy chętnego do gry, to gorąco polecam tą pozycję. Rozrywka na bardzo długi czas.



Dlaczego gra może podobać się dziewczynie:
Jest niezwykle przyjemna dla oka i ma bardzo  klimatyczną muzykę. Gra się bez dużej presji ze strony przeciwników i gracze skupiają się przede wszystkim na własnym rozwoju i własnych zadaniach. Do wyboru mamy różne postaci i można wybrać to co najbardziej odpowiada naszym upodobaniom co do stylu gry.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz