niedziela, 20 grudnia 2015

Codenames - Tajniacy

- Indyk do Dziobaka, Indyk do Dziobaka. Aztek wchodzi do Kosmosu. Na zewnątrz zostaje Listonosz z Psem.
- Dziobak przyjął. Doktor rusza z Latarką. Pies jest na smyczy?
- Pies? Jaki pies? I na co wam latarka w  środku dnia?
- Jakiej znowu smyczy? Pies - ten rusek przemytnik... A Latarka ma przecież lepsze doświadczenie w takich akcjach. Głupio by było Indyk, gdyby jej nie wysłano. Przestań zadawać durne pytania i uważaj na Kreta.
- Mamy kreta? To już pewne?
- Kreta do cholery! Tego Hiszpana Sergia, co go musimy zlikwidować! Chyba idzie w waszym kierunku.
- Kurcze Stasiu, już się zaczynam w tym powoli  gubić...


wtorek, 8 grudnia 2015

You Have To Win The Game

Nic nie muszę - wszystko mogę. Dziś krótko i bez zbędnego rozpisywania się bo tej gry po prostu nie lubię.


sobota, 21 listopada 2015

Martwa Zima - Gra Rozdroży

Patrzę za psem biegnącym w stronę stacji paliw. Mądra suczka. Szczęście, że ją mamy. Nie sposób wszystkich darzyć taką sympatią, jak tego cudnego czworonoga. I może nie powinnam nawet tak myśleć, ale uważam, że lepiej by nawet było pozbyć się stąd co poniektórych. Wyrzucić chociażby tego obleśnego pijaka czy tego zadufanego w sobie bubka, który myśli, że wszystkimi może pomiatać. Niech idą w diabły. Kolonia musi być zwarta i umieć ze sobą współpracować. A ich miejsce mogliby spokojnie zająć inni potrzebujący. Czasy są ciężkie. Mamy już tylko siebie nawzajem i nie ma tu miejsca na brak zaufania. Nie przestrzegasz zasad? Cóż, nikt za tobą nie będzie tęsknił.




czwartek, 19 listopada 2015

Blogarium - nowa strona polskiej blogsfery

13.11 (tak, dokładnie w piątek trzynastego) ruszała nowa strona skupiająca polskie blogi - Blogarium (LINK). Wiem że jest ich już kilka w sieci, lecz z chęcią wytłumaczę zaraz dlaczego powstało i czym Blogarium różni się od wszystkiego, co do tej pory zaistniało na blogowym rynku.



Chyba każdy kto zaczynał przygodę z blogowaniem, doskonale wie jak trudno jest na początku dotrzeć do szerszego grona. Zakładamy stronę na Facebooku, logujemy się w serwisach typu Zblogowani czy Blogsfera i wklejamy na swoje strony tysiące banerów a w końcu sami próbujemy dotrzeć do innych podobnych blogów i zostawić na nich swój ślad. Proces zwykle trwa dość długo, jest żmudny i może frustrować, przynosząc efekty bardzo powoli. Niektóre strony, skupiające blogi tematyczne, często w ogóle nie przyjmują nowych blogów, blokując te nowo powstałe i tylko umacniając te wypromowane już całe wieki temu.

Blogarium nie wymaga logowania a swoją bazę blogów aktualizuje i powiększa na bieżąco. Przeszukujemy internet w poszukiwaniu nowych blogów i przyjmujemy zgłoszenia nadesłane przez samych zainteresowanych. Zależy nam na prostym i łatwym dostępie do wszystkich blogów, niezależnie od tego jak dużą popularność zyskały do tej pory.

Oferujemy przeglądanie blogów według ich kategorii tematycznych. Na starcie mamy ich siedem (kulinarne, parentingowe, książkowe, planszówkowe, fitness, handmade i modowe) i planujemy dodać ich jeszcze więcej.

Każdą kategorię można przeglądać w trzech trybach:
- gorące - aktualne wpisy, które przyciągnęły szczególną uwagę czytelników
- nowe - wszystkie najnowsze wpisy z blogów w naszej bazie, aktualizowane na bieżąco
- losowe - przypadkowo wybrane wpisy z blogów skupionych w naszej bazie.

W przeciwieństwie do wielu innych stron tego typu, Blogarium ma prostą, lekką formę oraz łatwe i szybkie przeglądanie. Nie zobowiązujemy do niczego właścicieli blogów, które prezentujemy na naszej stronie. Nie wymagamy logowania ani umieszczania na blogu banera oraz oferujemy łatwy i szybki kontakt.

Zależy nam na łatwym i przejrzystym dostępie do polskich blogów jak również na możliwości wypromowania się tym, którzy piszą ciekawie i nadal mają problem z dotarciem do większego grona odbiorców - nawet jeśli dopiero zaczynają przygodę z blogowaniem.

Startujemy z bazą ponad 4000 blogów i mamy nadzieję, że dzięki Wam, będzie ich coraz więcej. Twój blog zapewne też już tam jest!

Na razie jeszcze nie mamy funkcji wyszukiwania jednak pracujemy nad tym i już niedługo, wszystkie posty będzie można przeszukiwać według pożądanej frazy (np. Wiedźmin III, ząbkowanie, makowiec japoński, ćwiczenia na mięśnie brzucha itp.)


 Jeśli prowadzisz bloga i sądzisz, że jeszcze nie mamy go w swojej bazie, koniecznie daj nam o tym znać. Można się z nami skontaktować na blogarium@gmail.com lub poprzez naszą stronę na Facebooku (TUTAJ). Jeśli masz ciekawe pomysły na to co jeszcze moglibyśmy dodać do strony aby ułatwić korzystanie z niej, bądź jakiekolwiek uwagi, również czekamy na wiadomość.          

poniedziałek, 16 listopada 2015

Out There Somewhere

 Biegnę przez korytarz ściskając w ręku broń. A miało to zająć tylko chwilkę. Miałam tylko pójść rozeznać się w okolicy, zebrać potrzebne mi rzeczy, naprawić ten cholerny statek i wrócić do domu. Jak to się stało, że nagle znalazłam się w centrum walki o niepodległość tej dziwnej planety? 
Dobiegam do końca drogi i patrzę w dół. Pode mną rozciąga się kolejne jezioro lawy. Nie przeskoczę go, nie mam nawet szansy. Rozglądam się uważnie ale innej drogi przecież nie ma. Podnoszę więc broń, celuję przez chwilę i strzelam, aby po chwili znaleźć się po drugiej stronie jeziora. Ignoruję lekki dreszcz, który towarzyszy mi zawsze przy przechodzeniu przez portal i biegnę dalej. Przede kolejne korytarze a ich końca jakoś nie widać. 
 

czwartek, 29 października 2015

Human Resource Machine

- Co robisz?
- Gram w Human Resource Machine.
- To ta nowa gra komputerowa, przy którą ostatnio ściągnęłaś?
- No.
- ... Ale zdajesz sobie sprawę z tego, że masz wyłączony komputer?
- Absolutnie w niczym mi to nie przeszkadza. I proszę, nie mów teraz do mnie, bo nie mogę się skupić. 

 

poniedziałek, 12 października 2015

Keep Talking And Nobody Explodes

W pośpiechu przeglądam leżące na stole papiery. W końcu znajduję, to czego szukałam i wsłuchując się dokładnie w opis modułu próbuję go rozszyfrować. Niby wszystko jasno i wyraźnie wytłumaczone, niby klarownie i prosto, a jednak mam wrażenie, że ciągle coś mi umyka. W końcu rozwiązany! Potem drugi, trzeci... Staram się ignorować dzwoniące mi w uszach tykanie zegara. "Śpiesz się powoli!" A jednak wiem, że czasu jest coraz mniej. Bo wystarczy mój jeden błąd... Wystarczy, że w pośpiechu powiem: "Tnij czerwony kabelek." i odwrotu już nie będzie. Saper w końcu myli się tylko raz.


piątek, 9 października 2015

Mamy szpiega!

Oto ja - Mistrz kamuflażu! Mogą się czepiać, że wcale nie mam wystarczająco maskującego stroju, bądź nawet trochę wyróżniam się w tłumie, ale zupełnie nie w tym rzecz. Moja gra jest moim kamuflażem. Delikatne napięcie mięśni. Usta gotowe do błyskawicznego śmiechu lub dyskretnego porozumiewawczego skinienia głową. I nie ma znaczenia czy wiesz czemu się śmiejesz lub co do czego się właśnie porozumieliście. Znaczenie ma to, jak długo będą ci wierzyć, że to wiesz. I to, czy uda ci się przetrwać wystarczająco długo... Bo jeśli nie... jeśli uśmiechniesz się w złym momencie, lub nie zrobisz tego wcale, to pewnie drugiej szansy mieć nie będziesz. A w ich głowach zacznie iskrzyć powoli, aż w końcu wybuchnie bezlitosne dla ciebie olśnienie: "Rany! Mamy szpiega!"


środa, 30 września 2015

Knytt

Budzisz się z potłuczoną głową i orientujesz się, że kosmici to paskudne niezdary. Nie dość, że cię taki porywa, to do tego ma chyba przeterminowane prawo jazdy na spodek kosmiczny. Jak można tak po prostu rozbić się, na pierwszej lepszej asteroidzie? 
Rozglądasz się dookoła i wzdychasz ciężko. Jeszcze trzeba będzie za tą fajtłapę odwalić resztę brudnej roboty i poskładać rozbity statek do kupy. Liczysz na to, że nie będzie zbyt trudno. W końcu trzeba kiedyś wrócić na swoją planetę. 


poniedziałek, 21 września 2015

Innowacje - Echa Przeszłości

Patrzę na swoją cywilizację - wielką, piękną, pełną - jednak czegoś nadal mi w niej brakuję. Z jednej strony mam wrażenie, że osiągnęliśmy już wszystko a z drugiej, czuję, że jeszcze tak wiele przed nami. I za nami. 
Bo nie wystarczy przecież otworzyć nowe uniwersytety i zaprząc kolejnych naukowców do pracy. Nie wystarczy skupić się na tym co nas czeka. Trzeba również udoskonalać wszystko to co już mamy i korzystać z mądrości, zdobywanych przez lata. Żeby osiągnąć pełen sukces, żeby zwyciężyć, musimy na równi przeć na przód jak i wsłuchiwać się w echa przeszłości i czerpać z wiedzy naszych przodków ile się da. A gdy tylko się na to zdobędziemy, może okazać się, że zostawili nam oni więcej, niż mogłoby nam się wydawać.  


niedziela, 13 września 2015

De Profundis

Witaj!

 Przepraszam, że odpisuję dopiero teraz, lecz naprawdę nie mogłam znaleźć wolnej chwili w ostatnich dniach. Twój list szczerze mnie poruszył. Gdybym Cię nie znała, z pewnością nie uwierzyłabym w tą historię. Do tej pory czuję nieprzyjemny dreszcz, gdy wspomnę Twoje słowa. Nie jestem pewna, czy  nie powinieneś się wycofać z tego dziwnego przedsięwzięcia. Moim zdaniem cała sprawa jest bardzo podejrzana i nie ukrywam, że martwię się o Ciebie. Zrobisz jednak co uważasz za słuszne, tylko obiecaj, że nie przestaniesz do mnie pisać! Umarłabym ze strachu, gdybyś teraz zerwał ze mną kontakt.
Załączam wraz z listem informacje o roślinach, o które mnie pytałeś.

Pozdrawiam
F.

P.S. Ostatnio często budzę się w nocy i mam wrażenie, że ktoś mnie obserwuje. Błagam, wracaj jak najszybciej!

poniedziałek, 7 września 2015

Desktop Dungeons

Nie wiem dokąd prowadzi mnie ciemny korytarz. Nie wiem co spotkam za rogiem, lecz wydobywające się zza niego odgłosy nie wróżą nic dobrego. Ściskając miecz w spoconej dłoni podchodzę bliżej do krawędzi ściany. Wyglądam w końcu ostrożnie i od razu cofam się w bezpieczny cień. Po plecach przebiega mi nieprzyjemny dreszcz. Nie wiem nawet czym jest ten potwór. Jest gigantyczny ale jego kły mają chyba wielkości mojego przedramienia. Dlaczego? Tauronie, dlaczego postawiłeś na mojej drodze właśnie to coś? 
Wzdrygam się czując coś pełznącego tuż obok. To tylko mały wężyk. Zabijam go jednym leniwym ciosem. Tylko co dalej? Nie mam szansy przecież pokonać tego czegoś... Może lepiej będzie gdy najpierw stoczę walkę z tą przeklętą kozą? 




środa, 2 września 2015

Libertaria

Chyba dobrze wiesz już jaką z dróg, wśród białej fali piany statek twój popłynie. A jeśli tak, spotkamy się... na Libertalii. Do tej pory trzeba łupić, grabić, walczyć i dbać o piracką reputację.
Patrzę w przyszłość i widzę skrzynie skarbów i klejnoty przelewające się przez moje palce. Widzę swoją trupią banderę powiewającą dumnie na najbogatszych morzach. I statki , które dostrzegły ją za późno i już nie mają najmniejszych szans aby nam uciec. Widzę sławę i bogactwo właśnie tam, na tym tajemniczym lądzie, gdzie któregoś dnia zejdę na ląd pewnie po raz ostatni. Widzę siebie na Libertalii, a to co widzę, niezmiernie mi się podoba. 


piątek, 28 sierpnia 2015

List Miłosny

- Przykro mi ale księżniczka nie przyjmuje gości - odparła chłodno strażniczka. 
- Doskonale rozumiem, jednak przybyłem nie z czystej przyjemności, lecz aby dać jej lekcję śpiewu.
- Z tego co wiem, księżniczka ma już nauczyciela - odarła chłodno kobieta.
- A o co to zamieszanie? - spytała podchodząca bliżej pokojówka.
Spojrzała znacząco na mężczyznę w drzwiach i dała mu krótki sygnał dłonią.
- Już pań nie niepokoję. Już odchodzę. Tylko czy mógłbym prosić o przekazanie księżniczce tych nut? Zaręczam, że czeka na nie.
Pokojówka waha się przez chwilę, widząc zacięte spojrzenie strażniczki.
- Zobaczę co da się zrobić - mówi w końcu, zabierając, wyciągniętą w jej stronę kopertę.


poniedziałek, 24 sierpnia 2015

This War of Mine

Patrzysz na przebiegającego obok szczura i zastanawiasz się, jak mógłby smakować. Nie miałeś w ustach nic od... nawet nie wiesz od ilu dni. Jest zimno, wilgotno, odgłosy wystrzałów nie ustają ani za dnia ani w nocy a ty już nawet nie zwracasz na to uwagi. Powoli przestajesz się zastanawiać czy kiedykolwiek to się w ogóle skończy. To jest teraz twoje życie. Twoje życie to wojna i nie masz na to żadnego wpływu. 
Pukanie do drzwi wyrywa cię z apatycznej stagnacji. Nie wiesz kto przyszedł. Zza drzwi ktoś znów błaga o schronienie i pomoc a ty otwierasz, nie bacząc na to, że ktoś może czeka tylko na twoją nieuwagę. Bo nawet jeśli ktoś miałby ci roztrzaskać głowę gdy tylko otworzysz i wpuścisz nieznajomego do środka, to co za różnica? Nie, chyba nie robi ci to już różnicy.


środa, 19 sierpnia 2015

Eldritch Horror - Przedwieczna Groza

Budzi cię przeraźliwy krzyk. Zrywasz się nagle i rozglądasz dookoła, próbując dostrzec cokolwiek w mroku. Zlokalizować chociaż źródło dźwięku. Starasz się w końcu uspokoić oddech i czekasz aż wzrok przyzwyczai się do ciemności. Sekundy mijają - widzisz już wyraźnie cały pokój, lecz zdaje się, że nie ma w nim nic nadzwyczajnego. Powoli kładziesz się z powrotem, wsłuchując się we własne kołatające serce. Sen. To musiał być tylko zły sen. Może wizyta w tej starej, dziwnej bibliotece tak na ciebie podziałała? Te ryciny i dziwne inskrypcje, które nadaremno próbowałeś rozszyfrować, aby tylko znaleźć jakąś wskazówkę... Zamykasz znów oczy i ponownie próbujesz zasnąć, lecz bicie twojego własnego serca nie daje ci spokoju. Rytmiczne, gwałtowne uderzenia są ciężkie i głośne. Za głośne. Wsłuchujesz się uważnie i po chwili zaczyna do ciebie docierać, że bicie wcale nie dobiega z twojej klatki piersiowej, lecz spod twojego łóżka... 


niedziela, 16 sierpnia 2015

Wiedźmin: Gra Przygodowa

Druidzi z okolic Kaer Morhen mieli dość podróżnych, przewijających się przez ich lasy. Bezbożne i bezczelne świnie plugawiły drzewa swoim zachowaniem, ignorancją i pychą. Drwili z sił natury. Zapomnieli już, że cały świat jest jednością i że należy okazać szacunek tej ziemi, która nas wszystkich przecież wykarmia. Zdesperowani magowie postanowili poradzić sobie z problemem i ożywili kilka drzew. Tak mieli powstać zbawienni obrońcy lasu, jednak nic nie poszło tak jak było to zaplanowane. I oczywiście to wiedźmin miał rozwiązać problem. Więc wiedźmin ruszył znów w drogę. A za nim kroczył uparcie bard, umilający podróż im obojgu i w wolnych chwilach pracujący nad iście epickimi balladami...


wtorek, 11 sierpnia 2015

Injustice: Gods Among Us

 Joker wykonał swój ostatni numer. Ostatni i zdecydowanie najlepszy na jaki go było stać. Teraz już nie o niego tu chodzi. Oczywiście jak wesz będzie się dalej pałętał pod nogami i gryzł w pęciny, lecz nadszedł czas na walkę z kimś dużo bardziej niebezpiecznym. Z kimś kto nie tylko nagle zdał się postradać zmysły, lecz posiada moc i zdolności mogące sprawić więcej szkód niż wszystkie wybryki Jokera razem wzięte. A za nim, za tym nowym niespodziewanym wrogiem, jak gęsi ustawiają się jeszcze jego poplecznicy, zastraszeni czy zafascynowani, nieważne. Ważne, że teraz równie niebezpieczni jak on sam. Bo nadszedł czas gdy błękit i czerwień już nie wywołują uśmiechu na twarzy. Czas gdy błękit i czerwień spędzają sen z powiek, a prężnie wypięta pierś z widniejąc na niej literą "S" stała się celem do ostrzału. 




piątek, 7 sierpnia 2015

Innowacje

Oto twoja raczkująca cywilizacja. Jedynym jej osiągnięciem do tej pory jest to, że nauczyliście się obrabiać żelazo. Niby niewiele. Obce wam są tajniki żeglugi i rolnictwa, nie udomowiliście zwierząt i nie znacie się na garncarstwie jak wasi sąsiedzi ale jeszcze nic straconego. Zastanawiasz się czy przeć technologicznie do przodu i tym zyskać przewagę nad innymi czy skupić się na tym co już umiecie i postarać się wyciągnąć z tego ile się da. Jesteście prostym ludem. Marzy wam się otwarcie zakładu kamieniarskiego, stworzenie własnego pisma i podstawy edukacji. I może tak będzie lepiej. Niech inni się biją o wykwintna dyplomację, bujną kulturę i najskrytsze sekrety nauki. Wy tymczasem, powoli, eksperymentowaniem będziecie robić swoje a to co macie najlepsze zostawicie na koniec. A wtedy już pewnie będzie za późno, żeby ktoś was powstrzymał. 


wtorek, 4 sierpnia 2015

Papers, please

Patrzysz z niechęcią na ciągnącą się kolejkę ludzi przed twoim okienkiem. Odwracasz głowę w stronę zegara i wzdychasz ciężko. Nie znosisz tej pracy. Przytłacza cię presja i pośpiech. Myślisz o rodzinie, którą musisz wyżywić i o przełożonym, który wisi nad tobą jak sęp gotów rzucić się na swoją ofiarę gdy tylko osłabnie z sił, aby rozszarpać ją zanim jeszcze na dobre zdechnie. Wiesz, że tylko czekają na twój błąd. 
- Następny! - krzyczysz przez głośnik.
Patrzysz na starą, zasuszoną kobietę, która podaje ci dokumenty. Wygląda pospolicie i niewinnie ale ty już nie ufasz nikomu. Będziesz przeglądał jej papiery tak długo aż upewnisz się, że jest naprawdę tym za kogo się podaje. Sprawa jest prosta albo ty albo ona, a dla ciebie to żaden wybór. 


niedziela, 2 sierpnia 2015

XCom - gra planszowa

Dowódca potrzebuje chwili na zastanowienie się. Chciałby się skupić i przekalkulować wszystko na spokojnie. Ale nie ma na to czasu! Decyzja musi być podjęta już! Dodatkowe badania czy nowe satelity? Wspomóc jednostki wysłane na misję czy skupić się na obronie bazy? Pomoc atakowanej Afryce, poświęcenie kolejnych jednostek, rekrutacja nowych naukowców. Brakuje pieniędzy na naukę i wszystko pozostałe. I jeszcze co chwila coś się psuje! A teraz to przeklęte UFO zaczęło zakłócać łączność... I wszystko to na jego głowie. I te wymowne spojrzenia, jakby to wszystko to była jego wina. Żeby tylko dali mu chwilę na spokojne zastanowienie się. Odeprą tą cholerną inwazję, choćby nie wiem co!
I kolejny telefon wyrywa go z zamyślenia. Australia padła. Azja będzie następna jeśli czegoś szybko nie wymyśli. 


czwartek, 30 lipca 2015

Broforce (Expendabros)

Conan biegnie przed siebie z mieczem uniesionym wysoko do góry. Jeden cios i zmiata z powierzchni ziemi kilku przeciwników. Bierze kolejny zamach na nadchodzących wrogów ale mija go Rambo niszcząc wszystko dookoła. Za nimi biegną Terminator z Jamesem Bondem siejący dookoła grady pocisków. Prą naprzód bez chwili wytchnienia. Mają jeden cel - dość oczywisty - zniszczyć wroga. Zniszczyć Złego. W końcu zaczynają padać. Gdzieś leży Indiana Jones, kawałek dalej Mad Max i to co zostało z Neo... albo William'a Wallace'a. Trudno rozpoznać. Jednak nie mają znaczenia polegli. Liczą się ci, którzy przetrwają i dotrwają do końca. Żeby w świetle zachodzącego słońca odlecieć na helikopterze, zostawiając w oddali wybuchające miasto. Misja wykonana. 




wtorek, 28 lipca 2015

Gwint (Wiedźmin III) vs. Condottiere

Jesteś prawie jak Loki - prawie masz armię. Patrzysz jednak z dumą na swój oddział. Niby nic specjalnego, zwykła mieszanina przypadkowo dobranych osób, które chcą iść za tobą do boju, jednak dostrzegasz ich waleczność i oddanie. Wiesz jak bardzo Ci ufają. Ta zbieranina najróżniejszych osobowości wykona każdy, nawet najgłupszy, twój rozkaz. Dziwka rzuci się z nożem na trebusz, kilku najemników złączy siły w walce z gryfem a biskup pobłogosławi was, chroniąc przed przeklętymi magami. Rozumiesz, że wszystko teraz jest w twoich rękach. Jeśli tylko będziesz nimi mądrze dowodził, zwyciężą dla ciebie każdą bitwę, niezależnie od tego jakie karty ukrywa w rękawie wróg. W końcu wyłaniają się pierwsze nieprzyjazne jednostki, celując w was grotami strzał a ty spoglądasz w niego licząc na nadejście niespodziewanej mgły.


niedziela, 26 lipca 2015

Dixit

Za bramą ciemna noc, a księżycowa poświata odbija się w powierzchni oceanu. Oświetla drogę płynącemu po wstędze mobiusa statkowi, sterowanemu przez pirackiego kota. Jedni mówią, że przewozi on na swoim pokładzie samotworzące się pomniki inni, że zamrożone rogi obfitości, ukrywane na lepsze czasy. Zawistni opowiadają o słoikach, w których więzione są dzieci i sprzedawane wiedźmom w cukrowych krainach, strzeżonych przez strachy na wróble. Gdy zapytać o to kota, tylko uśmiechnie się złośliwie. Na takie tematy rozmawia tylko z pająkami które powierniczą w jego transakcjach. Podpływają do statku na łupinach od orzechów, z utkanymi z pajęczych sieci żaglami. A  że bardzo boją się wody to zawsze mają ze sobą koła ratunkowe, produkowane specjalnie dla nich przez ołowiane żołnierzyki - poddanych króla Maciusia. Ale kto wie, co z tego wszystkie jest prawdą?


sobota, 25 lipca 2015

Cywilizacja V - Brave New World

 Rok 1600 przed naszą erą. Imperium Polinezji właśnie weszło w średniowiecze. Kamehameha robi co tylko może aby jego państwo przewyższało technologicznie pozostałe, ciemne plemiona. Kręcą się dookoła, wymachując toporkami i zaostrzonymi kijami. Barbarzyńcy, którzy Jemu zabraniają nawiązywania kontaktów z Bukaresztem i Watykanem twierdząc, że to jakoby "ich strefa wpływów". Są wręcz śmieszni nakazując mu aby nie osiedlał się w pobliżu ich miast. Ale on wie jacy są tak naprawdę słabi. Mogą mieć swoje ostre kije i kamienie, lecz już niedługo jeden jego wyszkolony strzelec da sobie radę z nimi bez problemu. Już niedługo to on będzie od nich żądał i im nakazywał. Bo on patrzy wprzód. Daleko wprzód i wie, że oprócz nauki nie liczy się naprawdę nic. Patrzy w niebo i rozumie, że gdy tylko dotrze "tam" to właśnie on zdobędzie cały świat, a oni dalej będą się bawić kijami i kamieniami.  



piątek, 24 lipca 2015

Mój profil

Dziewczyna sięga po kości i dokładnie w tym samym momencie zdaje sobie sprawę z tego jak bardzo nie lubi tego elementu gry. Teraz nic nie zależy od niej, a wynik jest w rękach wątpliwego Boga. Woli podejmować świadome decyzje i z pełną odpowiedzialnością ponosić ich konsekwencje. Ale nie wszystko w życiu jest takie jak byśmy chcieli. I czy ten "los", na który musimy się zdać rzucając kością, nie jest tym samym, który sprawia, że psuje nam się samochód w drodze na ważne spotkanie? Czy nie można oszacować prawdopodobieństwa pęknięcia nam opony, tak samo jak oszacowuje się wynik rzutu kością? Dziewczyna rzuca więc, nie rozmyślając nad tym dłużej. W grze jak w życiu - nie wszystko zawsze zależy od nas. 


Profil 

Nick:
Felia

Płeć:
Kobieta

Rok urodzenia:
1991 

Zainteresowania:
Gry

Więc jak to jest z tymi grającymi dziewczynami? Czym różni się gracz męski od żeńskiego? Jak płeć piękna patrzy na planszę i monitor? Postaram się przedstawić tu mój punkt widzenia i pokazać czym są dla mnie gry i jak je widzę. Subiektywnie, krytycznie i szczerze przede wszystkim.

Więc dalej - let's play!